Robisz maseczki? …Ale robisz – robisz? Czy kupujesz i nakładasz? 😉

Moje zdanie: Skóra Twojej twarzy kocha maseczki! Co więcej – kocha REGULARNE maseczki <3

Jeżeli zrobiłaś kiedyś maseczkę, to wiesz, że zaraz po jej zmyciu twarz jest gładka, jak pupa niemowlaka. Pewnie zniechęciło Cię do maseczek, że efekt nie jest długotrwały, tylko znika po iluś tam godzinach. No niestety tak jest, ale tylko wtedy kiedy nie robisz tego systematycznie. Serio! Testowane na mnie 😉 Długi czas zabierałam się za tą regularność. Uwierz, ja też na nic nie mam czasu. Ale to kwestia nawyku. Nie musisz siedzieć na tyłku, jak nałożysz maseczkę. Możesz z nią szykować obiad, kolację, wstawić pranie, zrobić sobie śniadanie, czy kolację… Możesz wszystko! 😀 Ja tak robię i dzięki temu nie ma już wymówki, że czasu brak 😉

Dlaczego to takie ważne? Bo maseczkę najlepiej robić 3 razy w tygodniu, żeby mieć efekt. Najlepiej za każdym razem inną. Po pierwszym tygodniu gacie Ci spadną z wrażenia, jak zobaczysz swoja cerę! Mi nie spadły, bo byłam w dresach na gumce 😉 ale od tamtej pory wiem, że możesz mieć piękną cerę, jeżeli tylko opracujesz sobie plan działania z maseczką na twarzy.

Póki co biorę na tapetę bardziej suchą skórę. Jeden rewelacyjny przepis już Ci kiedyś zdradziłam    >>>TUTAJ<<<               Tą o której zaraz napiszę, najlepiej przeplataj innymi maseczkami, żeby urozmaicić dietę skórze.

Co Ci potrzeba?

  • 3 czubate łyżki płatków owsianych. Suchą skórę musisz dobrze odżywić i ukoić. W tym pomogą Ci między innymi płatki owsiane. Mają w sobie dużo witaminy E, która odżywia skórę. Mają też cynk i magnez, mnóstwo antyoksydantów, dzięki temu będziesz miała jędrną skórę i zniwelujesz ewentualne wypryski lub stany zapalne. Mają też sporo naturalnych saponin, co pomoże Ci lepiej oczyścić twarz. Płatki owsiane zmiękczą Twoją skórę i pomogą lekko złuszczyć obumarły naskórek
  • 1 płaska łyżka glinki kaolinowej – białej.  Z glinkami przy suchej skórze możesz łatwo przesadzić, więc nie stosuj zamiennie innej glinki. Odżywia skórę, regeneruje i głęboko oczyszcza pory. Super sprawdza się w pielęgnacji cery suchej, delikatnej, wrażliwej lub zmęczonej ze zmarszczkami. Poprawia też koloryt skóry.
  • 1 łyżeczka miodu.  Miód super nawilży i ukoi Twoją skórę. Przy suchej skórze to skarb. Pamiętaj jednak, że miód może uczulać, więc upewnij się, że Tobie nie zaszkodzi – posmaruj trochę za uchem lub na nadgarstku i poczekaj. Jeżeli masz uczulenie, to pomiń ten składnik.
  • 1 łyżka oleju konopnego. Ja używam konopnego, bo ten olej super się sprawdza przy suchej skórze. Dopasowuje się do skóry i wie, czego akurat potrzebuje. Więcej o oleju konopnym pisałam >>>TUTAJ<<< Jeżeli nie masz takiego oleju, to użyj innego 🙂
  • 2-3 łyżki wody destylowanej do konsystencji maseczki. Możesz użyć również mleka roślinnego (lub zwierzęcego).
  • 10cm banana – opcjonalnie. Banany mają mnóstwo witamin m.in. C i E , dzięki temu Twoja skóra będzie elastyczna i gładka. Mają też dużo minerałów, dzięki temu zregeneruje i ukoi Twoją skórę. Poprawią też koloryt i mocno odżywią skórę po zimie.

Co teraz zrobić, jak już masz wszystko?

Wymieszaj! Możesz podziabać widelcem, albo zmiksować blenderem. Szczerze, to po zblendowaniu lepiej Ci się ją rozprowadzi na twarzy, więc bardziej polecam ten sposób 🙂

Jak Ci zostanie, a nie musisz w niej biegać po domu, to możesz wysmarować sobie też dekolt i szyję. Jest jeszcze jedna możliwość. Nie polecam, bo świeże jest lepsze… Ale chociażby nie wiem co, to murem będę stała za tym sposobem. Bo jak masz kupować gotowe maseczki w sklepie, to ja się przekręcam wtedy na łóżku (pamiętaj!!! 😀 ) Więc zrób sobie więcej, z kilku porcji, podziel do małych pojemniczków i zamroź. Może już nie będzie taka idealna, jak świeża, ale lepsza niż sklepowa! Możesz też zmiksować suche składniki z olejem i przechowywać w słoiczku przez kilka tygodni. Przed użyciem dodając tylko wody i miodu (bo banan jest opcjonalny). Jak widzisz są sposoby, żeby zaoszczędzić te kilka minut 🙂

Czy mogę Ci coś polecić? Oczywista oczywistość 😀 Dużo mielonych składników do maseczek kupuję z Indus Valley ze względu na czystość surowców (np. glinki, węgiel, dziką różę, hibiskus…). Bo trzymając jednak na twarzy maseczkę wszystko się tam wchłania. Szukaj więc jakościowo dobrych składników.

Wrzucę Ci link do glinki, którą kupuję: https://www.drogeria-ekologiczna.pl/proszki-ziolowe-surowce/10231-proszek-z-glinki-bialej-kaolin-redukuje-przebarwienia-oczyszcza-i-odzywia-przeciwlupiezowy-100-g-indus-valley.html

A >>>TUTAJ<<< możesz nauczyć się ze mną robić kremy 🙂 Kremowe Zamieszanie, to ebook z filmami instruktażowymi, gdzie zobaczysz jak PROSTO i SZYBKO zrobisz krem!