Uwielbiam słońce i lato, ale kiedy jest już jesień, to nie mogę się doczekać zimy, pierwszych przymrozków i kąpieli w przeręblu. Dla tych, co nigdy tego nie próbowali, może się to wydawać szaleństwem albo jakimś sportem ekstremalnym. Mimo, iż tzw. „morsowanie” i wspólne kąpiele w zimnej wodzie są coraz bardziej popularne, to mi najbardziej odpowiadają samotne kąpiele lub w niewielkiej grupie bliskich mi osób. Dla mnie jest to sposób na wyciszenie, kontakt z przyrodą, chwila dla siebie oraz dawka pozytywnej energii. Dlatego, kiedy pojawiają się pierwsze przymrozki wybieram się nad wodę i w momencie, kiedy do niej wejdę, nie liczy się nic poza tu i teraz.

Z mrozem nie ma żartów, ale przy właściwym podejściu i szacunku, takie bliskie spotkania z zimnem mogą nas wiele nauczyć o sobie i przynieść sporo korzyści zdrowotnych.

Wchodząc do zimnej wody w naszym ciele dzieje się bardzo wiele. Pierwszy kontakt z zimną wodą powoduje szok i reakcję obronną naszego organizmu, naczynia krwionośne na powierzchni zaciskają się, odprowadzając krew do głębi ciała Następuje wzmożona produkcja adrenaliny, budzą się w nas pierwotne instynkty, a ciało szykuje się do walki lub ucieczki. Po pewnym czasie tętno i oddech się uspokajają, w ciele zaczynają pulsować endorfiny, burza hormonów jest mechanizmem obronnym mającym zapewnić nam jak największe szanse przetrwania w sytuacji potencjalnego zagrożenia życia. Po wyjściu z wody, krew stopniowo zaczyna docierać do skóry i czujemy przyjemne ciepło i pulsowanie. Przez pewien czas nie straszne nam żadne zimno, ale po chwili czujemy lekkie zmęczenie. Wystarczy jednak dokładnie się wysuszyć, ubrać i rozgrzać, aby poczuć, jak energia pulsuje i krąży w naszym ciele.

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji sprawdzić, jak to jest kąpać się w przerębli, to poniżej znajdziesz kilka porad i wskazówek:

  • Jeśli to Twój pierwszy raz, to wybierz się nad wodę z kimś znajomym albo dołącz do jakiejś grupy morsów. Sprawdź miejsce, w którym masz zamiar wejść do wody tak, abyś wiedział, jak tam jest głęboko i jakie jest dno.
  • Zanim zaczniesz się rozbierać i wejdziesz do wody – rozgrzej się, pobiegaj, poskacz, poćwicz tak, aby zrobiło Ci się ciepło, ale żebyś się nie spocił.
  • Rozbierz się i wejdź do wody powoli, ale zdecydowanie. Zanurz się tak głęboko, jak chcesz i na tak długo, jak chcesz. Pamiętaj, że to ma być przyjemność, a nie żadne zawody. Kiedy więc poczujesz, że na dziś wystarczy, to wyjdź z wody. Drżenie ciała jest ewidentnym sygnałem, aby wyjść z wody i nie należy dopuszczać do momentu drętwienia kończyn.
  • Po wejściu do wody, postaraj się uspokoić swój oddech i tętno, postaraj się cały czas oddychać przez nos.
  • Po wyjściu z wody, wytrzyj się dokładnie, ubierz się i rozgrzej poprzez ruch. Możesz też napić się ciepłej herbaty. Następnie wróć do domu i odpocznij.

Czy potrzeba jakiegoś „sprzętu”, aby zacząć przygodę z lodowymi kąpielami?

Jeśli zaczniesz interesować się tym tematem, to pewnie zauważysz, że niektórzy przed wejściem do wody zakładają specjalne buty, rękawiczki i czapki, a potem stoją w wodzie po pachy z wystawionymi dłońmi. Buty i rękawiczki faktycznie ułatwiają wejście do lodowatej wody i sprawiają, że możesz dłużej w niej wytrzymać, bo przez stopy i dłonie tracimy bardzo dużo ciepła. Skoro jednak chcemy hartować swoje ciało, to dlaczego nie hartować całego? Faktycznie na początku stopy i dłonie będą najszybciej marzły, sprawiając, że będziemy musieli wcześniej wyjść z wody. To jednak informacja, że stopy i dłonie są tym słabym ogniwem, na którym powinniśmy się skupić. Po pewnym czasie palce rąk i stóp przestaną tak szybko marznąć, a Ty będziesz mógł doświadczać zimna w całym ciele. Dlatego uważam, że buty i rękawiczki wcale nie są konieczne.

Taka kontrolowana ekspozycja na zimno niesie całkiem sporo korzyści zdrowotnych. Jakich konkretnych korzyści możesz doświadczyć jeśli zaczniesz się regularnie kąpać w lodowatej wodzie?

  • To trening dla całego organizmu, wszystkie mięśnie i cały układ sercowo naczyniowy intensywnie pracują.
  • Następuje swoista „mobilizacja” organizmu i uruchamiają się procesy obronne i regeneracyjne w naszym ciele. Wzrasta naturalna odporność organizmu.
  • Poprawia się ukrwienie całego ciała, a w szczególności skóry, co może widocznie poprawić ogólną kondycję skóry i włosów.
  • Wzmożony wysiłek, przyspieszony metabolizm, wyrzut hormonów i lepsze natlenienie skutkuje poprawą samopoczucia i koncentracji.
  • Zimna kąpiel to także bardzo dobry sposób na szybszą regenerację mięśni po intensywnym wysiłku oraz złagodzenie bólu i stresu.
  • Wejście do lodowatej wody, to spotkanie z żywiołem zimna. W momencie tego spotkania nie ma czasu na bujanie w obłokach. To okazja, aby poczuć swoje ciało, swoją siłę i swoje miejsce w przyrodzie.

Nie obiecam Tobie, że pierwsza zimna kąpiel będzie łatwa i nie mam zamiaru przekonywać Ciebie, że to jest wspaniałe i że na pewno to polubisz. Ale zachęcam Cię, aby choć raz spróbować zanurzyć się w lodowatej wodzie i przekonać się, że to wcale nie jest takie straszne, a może być nawet przyjemne. Być może zimno pomoże uświadomić Ci, że są w Tobie pokłady siły i energii, o których wcześniej nie wiedziałeś.