Dziś poruszę dość istotny dla kobiet temat farbowania włosów. Jest to temat bardzo często poruszany na warsztatach i w pytaniach do nas.

Jesteśmy zwolennikami wszystkiego co naturalne – to żadna tajemnica 🙂 ale przykrycie pojawiających się siwych włosów w naturalny sposób, było dla mnie nie lada wyzwaniem. Płukanki ziołowe w moim przypadku sprawdzały się kiepsko… Przyciemniały włosy, ale niestety siwe nadal pięknie lśniły w słońcu 😉

Chemiczne farby do włosów zawierają mnóstwo szkodliwych substancji, niszczą strukturę włosa, powodują alergie, podrażniają skórę głowy… Natomiast naturalne ziołowe henny działają wręcz przeciwnie, odżywiają włosy, regenerują je, gdyż są to tylko wyciągi roślinne bez zbędnej chemii.

Czym ufarbować więc włosy?

Dlatego co jakiś czas używałam henny Khadi, która troszkę niwelowała błysk siwego włosa, ale było to niewiele i po 2-3 myciach one znowu były pięknie wyeksponowane. Przyzwyczaiłam się do tego, bo nie chciałam używać nic chemicznego. Taka kolej rzeczy w końcu… po cichu liczyłam, że może same znikną 🙂 ponoć tak się może stać przy odpowiednim uzupełnieniu diety w pierwiastki typu: cynk, miedź, krzem itp. i wyeliminowaniu stresu 😀

Ostatnio wypróbowałam nową hennę z firmy Indus Valley, jest trochę tańsza, a skład ma tak samo cudowny, bez żadnych dodatków, same rośliny. I ku mojemu zdziwieniu pokryła siwe włosy :O  Użyłam koloru Chocolate. Ponoć Blond również pokrywa siwe włosy, więc zaraz po świętach będę testować na znajomej blondynce 😀

Ta przygoda z przykryciem siwych włosów naturalną farbą do włosów zainspirowała mnie do napisania tego posta, gdyż, wiem że niektóre z Was farbują włosy i niszczą chemicznymi farbami, właśnie tylko po to, żeby przykryć te siwe. Spróbujcie więc tej henny, dajcie znać jak Wasze odczucia. A przy regularnym stosowaniu zobaczycie, że Wasze włosy odżyją 🙂

Nie wiem, czy wiecie, jak działa henna, więc może kilka słów na ten temat.

Henna to sproszkowana mieszanka ziół np.

  • Krzewu hennowego, w którym znajduje się naturalny komponent koloryzujący, który nadaje barwę włosom od pomarańczowego po czerwony
  • Indygowca, który zawiera indygokarmin barwiący włosy od koloru zielonego po błękit
  • Strączyńca, który zawiera w korze i liściach taniny pomagające utrzymać się kolorowi na włosach 🙂

Po zmieszaniu tych sproszkowanych ziół w odpowiednich ilościach otrzymujemy pożądany kolor.

Zobaczcie sobie >>>TUTAJ<<< jakie są odcienie tych naturalnych farb do włosów.

Taką mieszankę mieszamy na papkę z ciepłą wodą (około 70-80 st.). Papka powinna mieć konsystencję wygodną do nakładania na włosy (jeżeli będzie zbyt rzadka, to będzie spływała z włosów, a jeżeli będzie zbyt gęsta, to ciężko będzie ją rozprowadzać i szybko wyschnie). Nakładamy ją na umyte (pozbawione wszelkich zanieczyszczeń) i mokre włosy. Po nałożeniu otulamy woreczkiem i ręcznikiem (lub nakładamy czapkę – wygodniej) i trzymamy w cieple 🙂 Można kilka razy ogrzać otuloną głowę suszarką, gdyż pod wpływem ciepła henna lepiej działa i mocniej zafarbuje włosy. Im dłużej trzymamy i częściej podgrzewamy głowę, tym mocniejszy odcień uzyskamy i na dłużej.

Ja trzymam zazwyczaj około 1,5 godziny. Po tym czasie spłukujemy dokładnie głowę, aż woda będzie czysta.

UWAGA!!! Po farbowaniu – nie myjemy szamponem!!!

Pamiętajcie, że henna działa przez około 48 godzin, więc włosy zmienią jeszcze kolor przez ten czas po farbowaniu. W przypadku ciemnych farb np. w tym przypadku miałam Czekoladowy, włosy wieczorem były lekko zafarbowane, natomiast rano po obudzeniu miałam głęboki kolor gorzkiej czekolady 🙂 więc nie przestraszcie się, że Wam słabo złapała 😉

Henna jest jeszcze bardzo fajna pod jednym względem. Nie wnika w głąb włosa, tylko otula go i wymywa się systematycznie, a co za tym idzie nie mamy odrostów! 😀 Po prostu, jak uznamy, że kolor stracił na mocy, nakładamy hennę znowu. Takie opakowanie starcza mi na 2-3 farbowania, a mam włosy raczej długie, takie do łopatek.

Czy ktoś z Was już próbował tej henny z Indus Valley? 🙂 Jakie macie odczucia?

Jeżeli nie to wypróbujcie 🙂 i czekam na opinie

P.S.

Niedługo pojawi się również wpis na temat tworzenia własnych mieszanek kolorystycznych z poszczególnych ziół, które wymieniłam 🙂