Z pewnością już nie raz słyszałeś lub czytałeś o wymierających lub będących na krawędzi wymarcia zwierzętach. To smutne, że tak wiele gatunków zwierząt wyginęło. A czy zdajesz sobie sprawę, że podobnie dzieje się z roślinami, a w szczególności z roślinami uprawnymi. Na przełomie 20 i 21 wieku straciliśmy ponad 90% odmian roślin uprawnych. Rodzime odmiany roślin uprawnych są wypierane i zastępowane przez kilka komercyjnych odmian. Problem jest bardzo złożony i ma wiele aspektów.

Nasiona F1

Jeśli kiedykolwiek kupowałeś jakieś nasiona warzyw lub roślin ozdobnych, to być może zwróciłeś uwagę, że na niektórych opakowaniach znajdowało się oznaczenie „F1”. Jeśli nie, to zwróć na to uwagę przy kolejnej wizycie w sklepie ogrodniczym.

Czym są nasiona F1? Są to tak zwane odmiany heterozyjne, czyli krzyżówki innych odmian. Nie są to odmiany GMO, a proces krzyżowania jest czymś naturalnym w przyrodzie, tu jedynie człowiek przykłada rękę aby uzyskać korzystne dla siebie cechy. Po prostu skrzyżowano ze sobą różne odmiany (np. pomidora), aby uzyskać odpowiednie cechy, na przykład: plenność, odporność na choroby, kształt owoców, smak itp. Wyprodukowanie takich nasion jest zwykle czasochłonne i pracochłonne, dlatego takie nasiona są zazwyczaj droższe od tradycyjnych.

F1 oznacza, że jest to pierwsze pokolenie tej krzyżówki. Jeśli posiejesz takie nasiona, a z owoców zbierzesz nasiona to będzie to już pokolenie F2. Niestety pokolenie F2 nie zawsze zachowa wszystkie najlepsze cechy pokolenia F1. Nie oznacza to, że z tak zebranych nasion wyrosną jakieś zupełnie inne pomidory, jednak pewne cechy mogą się zmienić. Na przykład pokolenie F2 może mieć mniej kształtne owoce, być mniej odporne na choroby lub dawać znacznie mniejszy plon. Może też być tak, że zmiany zaobserwujesz dopiero w kolejnych pokoleniach za kilka lat.

Nasiona F1 mają oczywiste zalety takie, jak większą plenność, odporność lub jednolity kształt i kolor owoców.

Z punktu widzenia kogoś kto zajmuje się uprawą zawodowo i na duża skalę, jest to oczywista korzyść. Dzięki temu znacznie łatwiej zaplanować produkcję i przewidzieć wielkość plonów/zysków i kosztów (np. konieczność lub brak konieczności stosowania dodatkowych środków ochrony roślin).

Z drugiej strony jest konieczność kupowania co rok nowych nasion, a to są dodatkowe koszty. Jest to też pewnego rodzaju uzależnienie od producenta tych nasion, jeśli chcemy daną odmianę uprawiać przez kolejne lata.

Z punktu widzenia amatorskiej uprawy na własne potrzeby, ja jestem zdania, że lepiej unikać odmian F1. Pamiętaj, że korzystne cechy odmian F1 pochodzą ze skrzyżowanie cech wielu odmian, więc może lepiej poszukać starej, smacznej i sprawdzonej odmiany.

Rośliny GMO

Szum wokół roślin modyfikowanych genetycznie ucichł w ostatnich latach, ale to nie oznacza że problem zniknął.

Część krajów (w tym Polska) zakazały uprawy roślin GMO, ale to nie rozwiązuje problemu. To, że w Polsce zakazano upraw GMO, nie oznacza, że ich tu nie ma. Natomiast u naszych sąsiadów można całkiem legalnie uprawiać rośliny gmo (poszukaj sobie w jakich krajach jest to legalne). To nie przeszkadza, aby w Polsce było nadal całkiem legalne karmienie zwierząt paszą z roślin GMO – brzmi to jak absurd, ale niestety jest to prawdą.

O roślinach GMO jest całkiem sporo informacji, więc z łatwością możesz sobie wyrobić własne zdanie na ten temat. Zwrócę tylko Twoją uwagę na 2 tematy:

  • Trwają badania nad opracowaniem roślin GMO nie wymagających zapylania przez owady oraz nie produkujących nasion.
  • Nasiona (i rośliny) GMO zostają opatentowane. Oznacza to, że firmy stają się właścicielem danej odmiany rośliny i zmieniają rośliny w taki sposób, że nasiona z nich uzyskane nie wykiełkują. Uzależnia to rolników od koncernów biotechnologicznych. Rolnicy są  zmuszani do tego, by co roku kupowali nowe nasiona, licencje na ich produkcję i wnosili opłaty technologiczne za wykorzystywanie modyfikowanych nasion.

Banki Nasion

Możesz sobie przez chwilę pomyśleć, że może trochę panikuję o braku bioróżnorodności i utracie dawnych odmian roślin, no bo w końcu mamy banki nasion. Pewnie sporo osób słyszało o banku nasion w skutym lodem norweskim Svalbard albo Millennium Seed Bank w Wielkiej Brytanii. Może myślisz, że w razie potrzeby napiszesz do nich, a oni wyślą Ci wybrane nasiona? Nie sądzę, aby to było takie piękne. Jest oczywiście sporo takich inicjatyw i lokalnych banków nasion (poklikaj i poszukaj).

Tu masz jeden przykład, na stronie Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin możesz sobie zamówić naprawdę sporo nasion https://wyszukiwarka.ihar.edu.pl/pl  Ale najlepszym bankiem nasion są nasiona, które sam posiadasz 🙂

Chcą nas pozbawić rodzimych odmian.

A żeby jeszcze bardzie utrudnić nam życie, urzędnicy wprowadzili paszporty dla roślin. W roku 2020 weszły w życie przepisy, które nakładają obowiązek zarejestrowania się w PIORIN, jeśli chcesz sprzedawać nasiona lub rośliny przez internet. I może nie było by to takie straszne, ale… No właśnie zawsze jest jakieś ale.

Otóż okazuje się, że na liście odmian dopuszczonych do obrotu znajdują się tylko wybrane odmiany. Oznacza to, że jeśli masz jakąś starą odmianę pomidora, która nie znajduje się na tej liście, to nie możesz jej sprzedawać przez internet. Oczywiście wszystko dla naszego dobra, jak to zawsze tłumaczą nam urzędnicy i politycy. Doszło więc do sytuacji w której łatwiej jest kupić nasiona konopi indyjskich, niż nasiona starych odmian pomidorów.

Nie pozwólmy się pozbawić różnorodności odmian naszych roślin. Zbierajcie, przechowujcie i wymieniajcie się nasionami. Zakładajcie ogródki nawet na małym skrawku ziemi, jaki posiadacie lub nawet na balkonach. To nie tylko fajna zabawa i przygoda tak obserwować, jak coś powstaje z małego nasionka. To przede wszystkim sposób, aby odzyskać kontrolę nad tym, co znajduje się na naszych talerzach, czyli nad tym co zjadamy

Bo jeśli dopuścimy narzucenia nam nasion opatentowanych przez światowe koncerny, to zostaniemy pozbawieni możliwości wyboru, czym mamy się odżywiać. Zostaniemy skazani na serwowaną przez globalne koncerny paszę doprawianą glifosatem i dziesiątkami innych trucizn.

 

Jeśli masz ochotę pogłębić ten temat to polecam te filmy:

„Cała prawda o nasionach”  https://www.cda.pl/video/963501354

„Wojna o Nasionka” https://www.youtube.com/watch?v=KhvJnHrdqk4

„Nasiona wolności” https://www.gaiafoundation.org/seeds-of-freedom-trilogy/

„Gorzkie Nasiona Koncernu Monsanto” https://youtu.be/yqUmoPc07RY

 

Źródła:

rolnicyekologiczni.pl/?page_id=21

Ukraina liderem upraw GMO w Europie

Zmiany w znakowaniu żywności bez GMO

https://www.newscientist.com/article/2127640-gene-editing-opens-doors-to-seedless-fruit-with-no-need-for-bees/

http://piorin.gov.pl/zdrowie-roslin/paszportowanie-roslin/sprzedaz-przez-internet/

https://www.agropolska.pl/prawo/pasze-gmo-mozna-stosowac-do-konca-2022-roku,974.html

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dlaczego-wielka-brytania-magazynuje-dziesiatki-tysiecy-rodzajow-nasion