Zdecydowałam się napisać wpis o moim kosmetycznym TOP 10, gdyż dużo pytań na warsztatach oraz w mailach dotyczy właśnie tego 🙂 Pytania w stylu “Gdybym miała wybrać 3 rzeczy ….” itp. są bardzo częste 🙂

Nie będę jednak ograniczać Cię do trzech pozycji, tylko wymienię moje ulubione 10, które cały czas przewijają się i towarzyszą mi w pielęgnacji skóry (twarzy i nie tylko) 🙂

Tworząc swoją ulubioną listę, wybrałam takie pozycje, które również powinny posłużyć Twojej skórze i każdej cerze 🙂 Nie jest to lista w jakiś sposób uporządkowana pod względem uwielbienia, kolejność jest przypadkowa, wszystkie te rzeczy uwielbiam tak samo. I mają bardzo korzystny wpływ na skórę.

Zaczynamy! 🙂

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy służy mi jako tonik do całego ciała, przywraca skórze naturalne PH po kąpieli.  Ocet mam przelany do pojemniczka z atomizerem i psikam nim całe ciało, jest również czasami bazą pod krem lub olej. Jako, że ma dużo witaminy C, to pomaga regenerować popękane naczynka (polecam również pić rozcieńczony z wodą), łagodzi podrażnienia, działa złuszczająco, wygładza skórę, reguluje wydzielanie sebum. Niektórzy efekty widzą już po 2-3 dniach przemywania nim twarzy 🙂 Bardzo polecam.

Czasami dodaję sobie do niego np. lawendę, geranium, pędy sosny, nagietka albo rumianku i maceruję przez około 10 dni, wtedy wzbogacam sobie mój tonik substancjami aktywnymi z tych roślin 🙂 Jeżeli dla kogoś sam ocet będzie zbyt mocny, to wtedy należy rozcieńczyć go pół na pół z wodą.

Ocet oczywiście robimy sami, nie kupujemy w sklepie, więc nie wiem, czy ten sklepowy tak samo dobrze będzie działał na Waszą skórę.

Przepis na ocet zajdziesz  >>>TUTAJ <<<

Hydrolat rumiankowy

Jak już zaczęłam od toniku i bazy pod krem, to drugą moją ulubioną rzeczą, którą spryskuję twarz przed nałożeniem kremu lub oleju jest hydrolat rumiankowy. Ma bardzo specyficzny zapach, mnie urzekł, ale nie każdemu się podoba. Biorąc jednak pod uwagę, jak super działa na skórę, to można się przyzwyczaić 😉

Hydrolat świetnie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, niweluje opuchliznę pod oczami, sprawia, że olej lub krem lepiej mi się wchłania (mowa tu o odżywczym kremie na bazie wosku pszczelego)

Możesz wybrać dla siebie inny hydrolat, poczytać o właściwościach pod kątem swojej skóry. Może Tobie przypasuje akurat jakiś inny 🙂

Ja używam hydrolatu rumiankowego z firmy Shamasa (www.shamasa.pl), a inne hydrolaty np. lawendowy, jaśminowy, geraniowy czy różany, stosuję zamiennie z firmy Esent (www.drogeria-ekologiczna.pl).

KREM TRUSKAWKOWY

Krem truskawkowy robię na bazie wosku pszczelego, używając oleju z nasion truskawek (kupuję też  firmy Esent na www.drogeria-ekologiczna.pl).

Taki krem/maść z nasion truskawek działa przeciwzmarszczkowo, regeneruje popękane naczynka, likwiduje przebarwienia, poprawia jędrność i elastyczność skóry, dba o odpowiednie nawilżenie oraz poprawiają koloryt skóry. Zawiera naturalne filtry przeciwsłoneczne. Działa odżywczo, bakteriobójczo i ściągająco. Wskazany do pielęgnacji skóry zniszczonej i przesuszonej.

Możesz zrobić sobie taki krem na szybko bez wody, według tego przepisu  >>>TUTAJ<<<

Pamiętaj tylko, że używając takiego kremu lub oleju na twarz, należy zwilżyć skórę hydrolatem, octem lub po prostu wodą lub jakimś naparem ziołowym. Po pierwsze, aby krem/olej lepiej się wchłonął, dobrze rozprowadził, a także żeby nie przesuszyć skóry. I UWAGA – Krem jest baaaardzo wydajny 🙂 Lepiej nakładaj go po troszku.

Należy jednak pamiętać, że w przypadku olejów/kremów Twoja twarz może polubić inne, niż moja. Wtedy po prostu poszukaj swojego ulubionego oleju 🙂

Miód

Absolutnie znakomity dla Twojej skóry i włosów 🙂 Oczywiście mówimy o dobrym miodzie, ze sprawdzonej pasieki, który w składzie ma tylko miód.

Miód głęboko oczyszcza, zmiękcza skórę, działa regenerująco i antybakteryjnie, przyspiesza gojenie ran, koi podrażnienia. Cudownie nawilża skórę, wspomaga leczenie zmian trądzikowych, zapobiega powstawaniu bliznowców. Rewelacyjnie nawilża również włosy

Miodu używam, jako maski na twarz, ciało i włosy. Trzymam mały słoiczek pod prysznicem i jak mam ochotę, to smaruje nim albo samą twarz, albo od stóp do głowy 🙂 Dobrze jest zostawić taką maskę na ciele i włosach na kilka minut. Zabieram też czasami ze sobą miód do sauny i pod koniec saunowania, smaruję miodem całe ciało, wchodzę do sauny i czekam, aż się wchłonie 🙂

Po takim zabiegu pamiętaj o odżywieniu skóry olejem lub kremem.

Do maski z miodu możesz dodawać również glinki, zioła itp. Przykładowy przepis podawałam >>>TUTAJ<<<

Maść z żywicą sosnową

Zawsze mamy zrobiony jej zapas 🙂 Służy nam, jako plaster, jako środek antybakteryjny i przeciwzapalny na ukąszenia, skaleczenia, oparzenia, wypryski. Wiem również od osób, które używają tej maści, że kiedy posmaruje się nią “zimno” w początkowej fazie, to można je szybko zatrzymać. Działa też na wszelkiego rodzaju zmiany skórne. Stosowana punktowo na popękane naczynka, szybko je regeneruje.  Zawsze mamy ją pod ręką 🙂

Mężczyźni uwielbiają ją używać, jako wosk do brody 🙂

Maść taką możesz zrobić podobnie, jak krem powyżej, dodając jeszcze do masy rozpuszczoną żywicę sosnową. O żywicy sosnowej pisaliśmy w tym wpisie  >>>TUTAJ<<<

Wałek wieloigłowy Lyapko

Jestem dopiero w fazie testowania, będzie miał chyba osobny artykuł 🙂 O kosmetycznych właściwościach mogę jednak już napisać. Poprawia sprężystość skóry, wygładza ją, niweluje cellulit, masaż wałkiem przed nałożeniem kremu lub oleju powoduje, że krem wnika głębiej w skórę i lepiej działa 🙂 Poprawia również krążenie i niweluje napięcie.

Ja wykonuję masaż całego ciała, łącznie z twarzą. Ale o bardziej szczegółowych doznaniach opowiem za jakiś czas. Poznałam to urządzenie dzięki mojemu fizjoterapeucie, który używał go do masażu. Tak mi się spodobało, że kupiliśmy sobie własny 🙂

Ważne, żeby wałek był oryginalny z dobrych surowców (nie polecam kupowania podróbek). Ponoć przy domowym stosowaniu wytrzymuje nawet 7 lat.

To ten wałek ze zdjęcia:

Glinka

Używam w sumie kilku rodzajów glinek: zielonej, białej, multani mitti i rhassoul.

Glinki służą mi, jako dodatek do pasty do zębów, którą robimy. Można również umyć samą glinką zęby, super czyści ząbki:)

Glinki służą mi też do mycia twarzy, bardzo fajnie oczyszczają skórę, lekko peelingują, i dostarczają skórze minerałów. Glinką rhassoul można również myć włosy 🙂 o jej właściwościach napisałam >>>tutaj<<<

Kupuję je również z firmy Esent na www.drogeria-ekologiczna.pl  z innej firmy nie polecam, gdyż zdarzały mi się kamienie w glinkach, którymi skaleczyłam sobie twarz. Tych z Esent używam od lat i są super, już nie eksperymentuję.

Przepis na pastę do zębów z glinką zieloną macie  >>>TUTAJ<<<

Olej z opuncji figowej, czyli roślinny botoks

Już po kilku dniach używania tego olejku zauważyłam, że moja skóra wygląda ładniej. Myślę, że na prawdę warto zainwestować w tej olejek i stosować go na zmianę z kremem na przykład.

Jest oczywiście przeciwzmarszczkowy, cudownie nawilża skórę, spłyca blizny, silnie regeneruje, niweluje przebarwienia, zmniejsza pory,… sami sprawdźcie 🙂

Jest bardzo wydajny, na twarz i szyję wystarczą 4 krople. Używamy oczywiście na jakiś hydrolat lub zwilżoną skórę octem jabłkowym.

Olejek z opuncji figowej kupuję z firmy Shamasa (www.shamasa.pl)

SODA OCZYSZCZONA

Mimo, że jest biała, to złota 😀

Oprócz wiadomych zastosowań sody oczyszczonej w sprzątaniu, praniu i gotowaniu, ja uwielbiam ją za to, że działa, jak peeling enzymatyczny. Wystarczy, że posmarujesz nią całe mokre ciało (twarz również smaruję) pod prysznicem, poczekasz kilka minut i spłuczesz. Ja jeszcze dla lepszego efektu raz na miesiąc (albo rzadziej) robię sobie kąpiel z sodą. Do wanny wsypuję około 3 szklanki sody oczyszczonej i tak około 35-45  minut leżę w wannie 🙂

Potem wystarczy tylko taka szorstka rękawica np. lniana i na koniec kąpieli dokładnie masuję ciało. Spłukuję się wodą, potem dla przywrócenia PH smaruję się octem jabłkowym (wystarczy odrobinę rozpuszczony w wodzie) i nakładam kremik 🙂

Genialne 😀

Pamiętaj tylko, żeby kupować sodę oczyszczoną CzDA , aby nie miała w sobie zanieczyszczeń, antyzbrylaczy i mąki pszennej. Polecam od razu worki po 5kg na przykład, jeżeli będziecie używać jej również do kąpieli i sprzątania 🙂 Dużo taniej wychodzi.

Więcej o sodzie  >>>TUTAJ<<<

Naturalny olejek eteryczny z drzewka herbacianego

Mamy go zawsze pod ręką 🙂 Można go używać bezpośrednio na skórę, dlatego jest bezpieczniejszy w stosowaniu, niż inne olejki. Polecam na ukąszenia i wypryski oraz do wąchania na uspokojenie 😀

Przy różnego rodzaju infekcjach można sobie zrobić inhalację/parówkę nad miską, z użyciem olejku, zrobić sobie aromatyczną kąpiel lub wlać kilka kropli do nawilżacza.

Ma właściwości są bakteriobójcze oraz przeciwzapalne. Pomaga w walce z łojotokiem, trądzikiem, łupieżem czy brodawkami i kurzajkami. Wykazuje właściwości przeciwbólowe, przeciwświądowe i regenerujące, doskonale oczyszcza skórę i normalizuje pracę gruczołów łojowych. Działa też ściągająco, dlatego poleca się go w walce z rozszerzonymi porami skóry twarzy. Przyśpiesza proces gojenia się ran oraz skórnych wykwitów. Jest skuteczny w walce z infekcjami skórnymi.

Można go dodawać do kremów i pasty do zębów, jeżeli robicie samodzielnie 🙂

Ja używam olejków eterycznych z firmy Optima Natura.

To chyba już 10 jest, zapraszam do pytania, komentowania i udostępniania 🙂

Jeżeli są jakieś niejasności, to dopowiem 🙂

To nie jest post sponsorowany, podałam adresy sklepów, w których kupuję, gdyż o to też pytacie. Do nich mam zaufanie, więc polecam.

Do następnego wpisu! 🙂 <3