Dziś spieszę z odpowiedzią na pytanie, które zadaje wiele z Was, a mianowicie CZYM MYĆ TWARZ? 🙂

Teoretycznie twarz wystarczy myć wodą, ale w przypadku, kiedy musimy zmyć makijaż, lub po prostu chcemy co kilka dni umyć ją dokładniej, to przydaje się coś co działa, a do tego pozostawia naszą twarz w cudownej kondycji 🙂

I taki właśnie jest ten pełen kwiatów kremik do mycia twarzy.

A w dodatku bardzo prosty w przygotowaniu.

NA POCZĄTEK

Przygotowujemy mieszankę:

  • 3 łyżki glinki Rhassoul
  • 1 łyżeczkę suszonych płatków dzikiej róży
  • 1 łyżeczkę suszonych kwiatów lawendy

Zamiast lawendy możecie użyć innych kwiatów np. nagietka, dziewanny, akacji, chabra bławatka itp. lub użyć podwójnej ilości dzikiej róży 🙂

Mieszankę mielimy w młynku do kawy na drobny pył.

Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiczku przez około 1 rok, więc jeżeli ten kremik będzie Ci odpowiadał, możesz przygotować mieszankę np. z potrójnych porcji składników.

JAK STOSOWAĆ?

Już piszę 😉 Potrzebne będą jeszcze:

  • hydrolat z róży damasceńskiej (lub inny ulubiony hydrolat np. lawendowy, z zielonej herbaty) – jeżeli nie masz hydrolatu możesz użyć wody destylowanej;
  • olej ze słodkich migdałów (lub inny ulubiony olej np. pestki moreli, słonecznikowy itp.)

Do kieliszka lub małej szklaneczki wsypujemy 1 czubatą łyżeczkę mieszanki, dodajemy do niej:

  • 1/2 łyżeczki oleju
  • 1 – 2 płaskie łyżeczki hydrolatu (w zależności od tego, ile wody wchłonie glinka)

Mieszamy dokładnie, aby uzyskać konsystencję pasty, a następnie powstałą pastą dokładnie masujemy twarz. Możemy zostawić pastę na kilka minut na twarzy, wtedy dodatkowo posłuży nam, jako maseczka. Pastę zmywamy ciepłą wodą, po czym nawilżamy twarz kremem.

Jeżeli nie zużyjesz na raz przygotowanej pasty, możesz przechować ją przez jeden dzień w lodówce i wykorzystać następnego dnia.