Podobają Ci się treści na naszym blogu? Chcesz nas wesprzeć?

Możesz postawić nam kawę

Postaw mi kawę na buycoffee.to

lub przekazać darowiznę przez paypal

Od dłuższego już czasu nie spożywamy nabiału, wyjątek stanowi tylko Jogurt L+ i masło.

Moja historia z jogurtem rozpoczęła się od znalezienia w internecie wywiadu z Panią dr Jadwigą Kempisty, o której pisałam wczesniej https://naturalnienaturalni.pl/dr-jadwiga-kempisty/. Jogurt L+ jest naturalnym jogurtem wytwarzanym samodzielnie w domu i działającym niesamowite cuda w naszym organiźmie.

Bakterie potrzebne do wytworzenia jogurtu L+ można znaleźć bez problemu na internecie. U mnie w mieście o wiele trudniej było ze zdobyciem swojskiego mleka, jednak jakoś udało mi się znaleźć kontakty 🙂 Nie interesowałam sie tym wcześniej i nie zdawałam sobie sprawy, że tak niewiele gospodarstw jest, w których mają krowy. Najlepsze jest mleko swojskie, a jeżeli nie mamy to tłuste ze sklepu z jak najkrótszą datą przydatności do spożycia, ale na takim mleku bakterie mogą krócej żyć, bo będą niedożywione.

Skoro mamy już bakterie i mleko, zaczynamy produkcję. Podgrzewamy litr mleka do temperatury 82°C, to temperatura w której w mleku zabijane są obce kultury bakterii. Ja sprawdzam temperaturę termometrem do wody, który można kupić za około 12zł. Po podgrzaniu mleka czekamy, aż ostygnie do temperatury 42°C (temperatura nie może być wyższa, gdyż bakterie L+ sa wrażliwe i moga nie przeżyć). Następnie wsypujemy zawartość saszetki, dokładnie mieszamy i przelewamy do jogurtownicy. Ja akurat się w taką zaopatrzyłam, ale jeżeli ktoś nie ma, to wystarczy termos, albo inne naczynie i owinięcie kocem, lub pozostawienie w ciepłym miejscu np. przy kaloryferze/piecu. Chodzi o utrzymanie temperatury, żeby jogurcik sobie dojrzewał 🙂

Po około 6-10 godzinach ( w zależności od temperatury w jakiej dojrzewa jogurt) odstawiamy jogurt do lodówki, żeby dojrzał. Potem wystarczy dodać jakiś owoców lub powideł (najlepiej własnego przetwórstwa), można też ziół, i zajadamy się 🙂

jak zrobic wlasny jogurt naturalny zywe kultury bakterii L+ Jadwiga Kempisty naturalnie naturalni

Taki jogurt można przechowywać w lodówce 7 dni. Potem robimy kolejne porcje, tym razem nie potrzeba saszetki z bakteriami, wystarczy dodać do mleka 4 łyżki jogurtu, który mamy w lodówce na 1 litr mleka. Dobrze odżywione bakterie z tej jednej saszetki można stosować na okrągło nawet przez pół roku. Wszystko zależy od mleka jakim je będziemy odżywiać 🙂 Ja zaczęłam swoją produkcję w grudniu 2014r., dam Wam znać, kiedy moje bakterie już nie będą działać 🙂

Oryginalne bakterie do jogurtu L+ od dr J. Kempisty znajdziecie w naszym sklepiku 🙂

Jakie zalety ma ten jogurt?

  • jest dużo tańszy i smaczniejszy od sklepowego,
  • jest naturalny, bez dodatku mleka w proszku czy innych zagęszczaczy,
  • nie zawiera cukru ani żadnych dodatków chemicznych,
  • zawiera żywe kultury bakterii, ma udowodnione działanie zdrowotne i lecznicze, jest przebadany i rekomendowany przez Dr Jadwigę Kempisty, lekarza (pediatrę) z 40 letnim stażem,
  • kwas mlekowy i żywe kultury bakterii przywracają prawidłową florę bakteryjną przewodu pokarmowego oraz jego pH (kwasowość),
  • zawiera dużą ilość witamin, m.in. A, B₂, B₁₂, K₂,
  • poprawia odporność (tworząc korzystną florę bakteryjną w jelitach), jest skuteczny w walce z helicobakter pylori,
  • poprawia trawienie, wspomaga odchudzanie, korzystnie działa przy zaparciach, osteoporozie, infekcjach, chorobach przewodu pokarmowego, chorobach serca i naczyń krwionośnych, osłabieniu organizmu, wzmacnia paznokcie i włosy,
  • ma szerokie zastosowanie w kosmetyce – można stosować go także zewnętrznie, np. przy rozstępach skórnych,
  • nie zawiera składników modyfikowanych genetycznie,
  • bakterie rozkładają laktozę, więc jogurt może być spożywany przez osoby z nietolerancją laktozy,
  • może być robiony na mleku roślinnym i zbożowym,
  • nie zawiera glutenu,
  • może być stosowany dopochwowo w celu odzyskania flory bakteryjnej.

W sieci można nabyć również bakterie do wytwarzania kwaśnego mleka oraz kefiru.

Zapraszam do komentowania 🙂 Może ktoś z Was też ma już doświadczenie w produkcji przetworów mlecznych, może macie jakieś cenne wskazówki ? 🙂