Łatwo zaobserwować, że panuje coraz większa moda na bieganie i aktywny tryb życia, to świetnie. Bieganie wydaje się czynnością naturalną dla człowieka i każdy może biegać. Ja jednak uważam, że bieganie wcale nie jest dla każdego. Dlaczego tak uważam:

  • Zacząć biegać może każdy ale nie każdemu się to będzie podobało. Może cię nudzić bieganie przed siebie i okaże się że dla ciebie lepszy będzie basen, gra w piłkę lub siłownia.
  • Jeśli jesteś grubasem i dźwigasz spory balast tłuszczu (ważysz 90 kg lub więcej) to bieganie może okazać się dla ciebie niebezpieczne. Ciało biegającego grubasa jest narażona na duże obciążenia (mięśni, stawów, kręgosłupa) co może być przyczyną poważnych kontuzji. W takim przpadku lepiej zacząć od chodzenia z kijami (nordic walking).

Ja od ponad 10 lat biegam w maratonach, półmaratonach i innych biegach długodystansowych i nadal uwielbiam to robić. Przez te wszystkie lata biegania nie miałem ani jednej kontuzji spowodowanej bieganiem, jednocześnie słysząc jak ludzie dookoła narzekali na urazy i kontuzje. Pomyślisz sobie, że być może mam predyspozycję do biegania albo bardzo dobrze przygotowuję się do każdego biegu? Nic z tych rzeczy.

Moje bieganie zaczęło się od biegania do pobliskiego lasu. Biegałem, czasami zwalniałem i spacerowałem spoglądając na horyzont, lub zatrzymywałem się aby najeść się jagód lub poziomek. I nadal tak wygląda moje zwyczajne bieganie. Jedynie przed jakimiś zawodami zaczynam biegać regularnie, mierzyć czas, zliczać kilometry przebiegnięte w tygodniu, czyli się przygotowywać.

Jakieś dwa lata temu trafiłem na książkę „Bieganie bez wysiłku” (znana też pod tytułem „Chi Running”) Danny’ego Dreyer’a. Już po przeczytaniu kilkunastu stron i przejrzeniu ilustracji uświadomiłem sibie dlaczego przez 10 lat biegania nie miałem żadnej kontuzji. Okazało się, że niektóre techniki opisane w książce stosowałem podświadomie i bardzo często biegałem zgodnie z naturą. W momencie kiedy zacząłem świadomie stosować techniki opisane w książce poczułem, że biega mi się jeszcze łatwiej i przyjemniej.

ChiRunnig jest przeciwieństwem biegania siłowego, które wymaga zużycia bardzo dużo energii i naraża ciało na kontuzje i urazy. Spowodowane to jest między innymi nienaturalną pozycją ciała co wymaga dużego wysiłku aby przeciwstawić się grawitacji. Techniki ChiRunning pokazują jak zamiast walczyć z naturą, korzystać z jej siły aby biec szybciej zużywając jak najmniej energii.

Bieganie to po prostu kontrolowane przewracanie się (upadek)” – cytat z książki „Urodzeni biegacze” Christopher’a MacDougall’a – najlepiej obrazuje na czym polega bieganie zgodnie z naturą.

 

Podstawowe zasady Chi Running:

  • wyprostowana postawa
  • lądowanie na śródstopiu
  • pochylenie do przodu (wychodzące z rozluźnionych kostek)
  • zginanie nóg w kolanie do tyłu zamiast podnoszenia kolan
  • wymachy ramionami do tyłu

 

Obrazki i film pochodzą ze strony http://echifitness.com/

 

zBLOGowani.pl